Sfingowana kradzież

Prawdopodobnie kłopoty finansowe przy prowadzeniu działalności gospodarczej spowodowały, że mieszkaniec Słupcy zdecydował się na sfingowanie kradzieży dwóch samochodów dostawczych, które miał w leasingu. Koledzy zabrali auta z podwórza a właściciel fałszywie zawiadomił o ich kradzieży. Policjanci prowadzący sprawę szukając sprawcy przestępstwa sprawdzali kilka hipotez. Po przeszukaniach u mechaników samochodowych, będących znajomymi właściciela aut śledczy nie mieli już wątpliwości co stało się z samochodami. Znaleziono wymontowane fotele i inne części samochodowe ze „skradzionego” Iveco. Podczas przesłuchań okazało się, że jeden z samochodów rozebrano i pocięto na kawałki a drugi sprzedano.
Właściciel aut, Dominik M., odpowie za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i oszustwo, a jego koledzy Paweł W. i Tomasz W. za oszustwo i wyłudzenie odszkodowania, za co grozi wszystkim do 8 lat pozbawienia wolności. Wobec pomysłowych mieszkańców naszego powiatu prokurator zastosował do czasu rozprawy w Sądzie zabezpieczenie w postaci poręczeń majątkowych od 5000 zł do 7000 zł.
Właściciel aut, Dominik M., odpowie za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i oszustwo, a jego koledzy Paweł W. i Tomasz W. za oszustwo i wyłudzenie odszkodowania, za co grozi wszystkim do 8 lat pozbawienia wolności. Wobec pomysłowych mieszkańców naszego powiatu prokurator zastosował do czasu rozprawy w Sądzie zabezpieczenie w postaci poręczeń majątkowych od 5000 zł do 7000 zł.

